Pieczony łosoś z miodem i orzechami

pieczony_losos_z_miodem_i_orzechamiPierwsze dni urlopu za mną. Niestety, po weekendzie czuję się bardziej zmęczona niż po całym tygodniu pracy. Sobota i niedziela upłynęły nam na spotkaniach z fachowcami od remontu, robieniu porządków w piwnicy i pierwszych przymiarkach do wielkiego pakowania. Dziś nie będzie inaczej. Nie mogę jednak całkiem narzekać – przynajmniej w końcu się wyspałam. Znaleźliśmy również czas na przygotowanie pysznej kolacji i seans mojego ulubionego “Pociągu” Jerzego Kawalerowicza – punkt absolutnie obowiązkowy każdych wakacji. Uwielbiam ten film – historię, zdjęcia, muzykę, aktorstwo i oczywiście miejsce akcji. Jeśli chodzi o kolację, tym razem na stole wylądował pieczony łosoś z miodem, orzechami i odrobiną pleśniowego sera. Do tego lampka wytrawnego, białego wina i celebracja początku urlopu zakończona sukcesem. Oby kolejne dni również przyniosły odrobinę wytchnienia i relaksu…

Składniki:

2 dzwonka łososia
200 ml białego, wytrawnego wina
garść posiekanej mieszanki orzechów (włoskich, laskowych, nerkowców itp.)
dwie łyżki miodu
10 g sera pleśniowego (u mnie lazur)
oliwa z oliwek

Sposób wykonania

Na rozgrzaną oliwę wrzucić umyte i wysuszone dzwonka łososia. Obsmażyć krótko z dwóch stron i podlać winem. Pozostawić na ogniu, do momentu, aż większość wina odparuje. Łososia zdjąć z ognia i przełożyć do żaroodpornego naczynia. Resztę wina przelać do naczynia z łososiem. Rybę polać miodem i posypać orzechami. Na wierzchu umieścić pokrojony w kostkę ser. Naczynie włożyć do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Piec do momentu, aż ser roztopi się, a orzechy zbrązowieją. Podawać z ulubioną sałatką i lampką białego wina.

SMACZNEGO!

 

Sałatka z fasolką szparagową i tuńczykiem

salatka_z_fasolka_szparagowa_i_tunczykiemKolejne upalne dni za nami. To lato jest naprawdę wyjątkowo gorące. Zwłaszcza w mieście. Wczoraj, korzystając z wolnego dnia, postanowiliśmy pojechać na wycieczkę. Spacer wzdłuż jeziora, zwiedzanie zamku i relaks z książką na świeżym powietrzu pozwoliły zapomnieć trochę o obowiązkach i masie rzeczy, jakie w najbliższych tygodniach mamy do zrobienia. Do Krakowa wróciliśmy późnym popołudniem. W planie mieliśmy jeszcze wypad do kina, więc nie było zbyt wiele czasu na gotowanie. Ze względu na temperatury za oknem, ciepła kolacja też nie wchodziła w grę. Po szybkim sprawdzeniu zapasów w domu postanowiłam zrobić orzeźwiającą, a zarazem sycącą sałatkę z fasolki szparagowej. Do tego tuńczyk, kilka pomidorów i mamy naprawdę smaczną i pożywną propozycję na lekką kolację w upalne dni. Zapraszam do wypróbowania przepisu.

Składniki:

400 g fasolki szparagowej
2 duże pomidory
puszka tuńczyka w oleju
3 ząbki czosnku
kilka liści bazylii
oliwa z oliwek
woda
sól
pieprz

Sposób wykonania

Fasolkę umyć i odciąć końcówki. Ugotować do miękkości w lekko osolonej wodzie. Powinna być miękka, ale sztywna. Po ugotowaniu przelać zimną wodą i pokroić na mniejsze części. Czosnek drobno posiekać. Pomidory pokroić na kawałki. Fasolkę, czosnek i pomidory dobrze wymieszać. Przyprawić solą i pieprzem do smaku. Skropić oliwą z oliwek. Dodać postrzępione liście bazylii. Nałożyć na talerz porcję sałatki, na środku umieścić tuńczyka.

SMACZNEGO!

 

 

Faszerowany patison

patison_faszerowanyNie od dziś wiadomo, że jestem wielką fanką wszelkich dyń, cukinii, bakłażanów i tym podobnych. Dziś przyszła pora na patisona. Patison, zwany też dynią letnią, dyskokształtną lub talerzową ma wiele odmian. Można spotkać patisony koloru białego, żółtego, zielonego lub granatowego. Małe i duże. Patisony mają delikatny smak i są lekkostrawne – w sam raz na letnie dni i dla osób, które są na diecie. Można je przyrządzać na wiele sposobów. Pamiętam z dzieciństwa smak smażonych patisonów. Siostra taty, którą pewnego razu odwiedziliśmy w lecie, przyniosła z ogrodu, wówczas nieznane mi i dziwnie wyglądające warzywo, które przypominało trochę latający spodek. Ciocia pokroiła warzywo w grube plastry, opanierowała je jak kotlet schabowy i wrzuciła na patelnię. Do dziś pamiętam chrupiącą panierkę i rozpływające się w ustach miękkie warzywo. W rodzinnym domu patisony nie cieszyły się zbyt wielką popularnością, mama rzadko je przyrządzała. Pamiętam jednak smak marynowanych, maleńkich patisonów. Te małe, służyły czasami również jako dodatek do lecza lun mięsnego gulaszu. Dziś proponuję inne wydanie patisona – faszerowanego i pieczonego. Zapraszam!

Składniki:

średni patison
mała czerwona  papryka
pomidor
kilka plastrów szynki
30 g sera lazur (u mnie akurat żółty/złoty)
sól
pieprz

Sposób wykonania

Odkroić “czapeczkę” patisona, czyli górną część z ogonkiem. Wydrążyć środek. Pestki usunąć, a miąższ pokroić w kostkę. Paprykę, szynkę, ser i pomidora również pokroić w kostkę. Miąższ z patisona, pokrojoną szynkę i warzywa wymieszać z połową sera. Przyprawić solą i pieprzem. Farsz umieścić w wydrążonym patisonie, przykryć czapeczką i włożyć do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Piec 45 minut, po czym wyciągnąć, ściągnąć czapeczkę, posypać drugą połową sera i z powrotem włożyć do piekarnika na ok. 10 -15 minut.

SMACZNEGO!

 

 

Dziki ryż z łososiem i mango

dziki_ryz_z_lososiem_i_mango

Dziki ryż tak naprawdę ryżem nie jest. Jest to roślina pochodząca z Ameryki Północnej, której uprawą zajmowali się już rdzenni Amerykanie. To właśnie dla Indian trawa ta stanowiła ważną część kultury. Wykorzystywano ją także w medycynie ludowej. Powszechną nazwę dziki ryż zawdzięcza miejscom swojego występowania – pierwotnie nasiona były zbierane z roślin dziko rosnących. Dziki ryż znany jest także jako ryż kanadyjski, ryż indiański lub owies wodny, ale właściwa nazwa to zizania wodna (bądź ostruda wodna). Ziarna zizanii są bogatym źródłem witamin, kwasu foliowego oraz fosforu i magnezu. Olej wytwarzany z tej rośliny ma zastosowanie również w kosmetyce. Dziki ryż ma bardzo wyrazisty smak i aromat. Są tacy, którzy w kuchni stosują go jako dodatek do ryżu, ale ja nie lubię go mieszać z białym ryżem. Dziś proponuję dziki ryż w połączeniu z łososiem i mango.

Składniki:

400 g świeżego łososia
200 g dzikiego ryżu
mango
2 garście młodych liści buraka
olej
sól
pieprz
sok z cytryny

Sposób wykonania

Ryż opłukać i ugotować w osolonej wodzie tak, jak gotuje się ryż biały. Mango obrać i pokroić w kostkę. Łososia umyć, posolić, oprószyć pieprzem i usmażyć na rozgrzanym oleju. Rybę ściągnąć z ognia, oddzielić od skóry i rozdrobnić na mniejsze kawałki, skropić sokiem z cytryny. Łososia wymieszać z ugotowanym ryżem i mango. Podawać z liśćmi buraka.

SMACZNEGO!

 

Naleśniki z wędzonymi łososiem i karczochami

nalesniki_z_karczochami_iwedzonym_lososiem

Z naleśnikami jest trochę jak z pierogami – pomysłów na nadzienie jest nieskończenie wiele. Jedni lubią je na słodko, inni na słono. Wciąż otwierają się nowe pierogarnie oraz naleśnikarnie, które oferują szeroki wybór smaków – z owocami, mięsem, pieczarkami, serem, szpinakiem i wiele, wiele innych. Jeśli chodzi o naleśniki, u mnie w domu od dziecka królowały te z dżemem (lub powidłami) i twarogiem (z rodzynkami). Z czasem mama zaczęła je urozmaicać – serwowała naleśniki z prażonymi jabłkami, konfiturą wiśniową, bananami lub owocami sezonowymi (np. truskawkami). Naleśniki na słono pojawiały się zazwyczaj w wersji z pieczarkami i jajkiem, ze szpinakiem lub z nadzieniem do pierogów ruskich. Niedawno wybrałam się do naleśnikarni, gdzie wybór naleśników był tak ogromny, że samo przeczytanie menu zabrało mi sporo czasu. W jadłospisie do wyboru, do koloru – naleśniki kokosowe, z mąki pszennej, z mąki żytniej, z wątróbką drobiową, hawajskie z ananasem, z zielonym groszkiem, z żurawiną, z porami i sosem beszamelowym, z kremem czekoladowym i bananami oraz jakieś pięćdziesiąt innych. Ponieważ lubię mocno przyprawione potrawy, zdecydowałam się na naleśniki meksykańskie – z kurczakiem, czerwoną fasolą i chili. Piekielnie smaczne. Dziś stawiam na nieco łagodniejszą i bardziej orzeźwiającą wersję naleśników – w sam raz na ciepłe letnie dni.

Składniki:

szklanka mąki
szklanka mleka
pół szklanki wody mineralnej (gazowanej)
2 jajka
szczypta soli
50 ml oleju
100 g wędzonego łososia
ok. 10 ćwiartek karczochów w oleju
ok. 15 czarnych oliwek

Sposób wykonania

Mąkę wymieszać z mlekiem i wodą, dodać sól oraz olej, wbić jajka. Zmiksować na gładko, odstawić na min. 20 minut. Patelnię dobrze rozgrzać, wlać porcję ciasta naleśnikowego i rozprowadzić na całej patelni. Smażyć do zrumienienia, po czym odwrócić na drugą stronę i smażyć jeszcze chwilę. Łososia rozdrobnić, oliwki i karczochy pokroić na kawałki. Na każdy naleśnik nałożyć porcję łososia, oliwek i karczochów. Naleśniki złożyć w trójkąty, kopertę lub zwinąć w rulony.

SMACZNEGO!