Ciasto czekoladowo – pomarańczowe

ciasto_pomaranczowo_czekoladowe

Jestem wielką fanką gorzkiej czekolady. Już jakiś czas temu, w sklepach zaczęły pojawiać się tabliczki mojej ulubionej “słodyczy” z rozmaitymi dodatkami. Kuszące zestawienia sprawiły, że za cel wybrałam sobie wypróbowanie niektórych z nich. Od razu powiem, że część, moim zdaniem jest przekombinowana i jak dla mnie, niejadalna. Zupełnie odrzucone przez moje kubki smakowe zostały gorzkie czekolady z pestkami dyni, z trawą żubrówkową, z zielonym pieprzem (sic!) czy ze słonym karmelem (ten dodatek pasuje raczej do czekolady mlecznej). Do worka czekolad z dodatkami, które w zasadzie nie zmieniają smaku, ale dobrze prezentują się i mogą stanowić dodatek do eleganckiego prezentu, według mnie trafiają wszelkie “gorzkie” z płatkami złota, jaśminu, róży czy bratków. Smakowały mi natomiast czekolady z chili lub gruboziarnistą solą. Nie zawiodły również różnego rodzaju orzechy i owoce – zwłaszcza maliny, czarne porzeczki i pomarańcze. Zainspirowana tym czekoladowo – pomarańczowym zestawieniem, proponuję dziś ciasto łączące oba smaki. Zapraszam!

Składniki:

2 szklanki mąki
szklanka cukru pudru
szklanka maślanki
2 jajka
pół kostki miękkiego masła
łyżeczka proszku do pieczenia
pół szklanki wrzątku
pół szklanki kakao
2 budynie waniliowe
2 szklanki soku pomarańczowego
1 pomarańcza
pół tabliczki gorzkiej czekolady

Sposób wykonania

Masło utrzeć z cukrem pudrem na gładką masę. Dodać jajka i jeszcze przez chwilę ucierać razem. We wrzątku rozpuścić kakao i pozostawić do ostygnięcia, po czym dodać do niego maślankę. Do masła z cukrem dodać mąkę i proszek do pieczenia. Dobrze wymieszać, po czym wlać maślankę z kakao. Całość dokładnie wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch położyć plastry pomarańczy. Włożyć do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec około 30 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i pozostawić w nim ciasto jeszcze przez około 15 minut. Ciasto wyciągnąć, ostudzić i przeciąć wzdłuż na dwie części. Budynie połączyć z sokiem pomarańczowym, wymieszać i zagotować do pożądanej gęstości. Jeszcze ciepłą masę wylać na spód ciasta, a drugą częścią przykryć całość. Polać czekoladą, rozpuszczoną w kąpieli wodnej i włożyć ciasto do lodówki na 3 – 4 godziny.

SMACZNEGO!ciasto_czekoladowe_z_masa_pomaranczowa

 

 

Wegetariański kociołek

wegetarianski_kociolek

Zauważyłam, że od dłuższego czasu nie zamieściłam na swoim blogu niczego wegetariańskiego. Nadrabiam zaległości. Po licznych mięsach i daniach z ryb dziś nadszedł czas na mocno warzywny kociołek wegetariański. Przepis jest lekką improwizacją – powstał, jak to często u mnie bywa, z tego, co akurat było w domu, ale myślę, że zadowoli wszystkich “roślinożernych” czytelników bloga. Świetnie nadaje się na chłodniejsze dni, bo duże ilości czosnku i przypraw działają rozgrzewająco na nasze wychłodzone organizmy. Tych, którzy zazwyczaj mówią, że “zieleniną, to się nie najedzą” zapewniam, że danie jest wyjątkowo sycące i pożywne. Poza tym jest jeszcze jeden aspekt – estetyczny: danie jest pozytywnie kolorowe, więc kiedy za oknem szarówka, ziąb i deszcz – zaserwujmy sobie odrobinę radości – przynajmniej na talerzu.

Składniki:

4 ziemniaki
bakłażan
ok. 10 – 15 pomidorków koktajlowych
czerwona papryka
5 – 6 liści kapusty włoskiej
5 ząbków czosnku
pieprz cayenne
imbir w proszku
cynamon
sól
olej do smażenia

Sposób przygotowania:

Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. Wrzucić na rozgrzany olej i lekko podsmażyć z każdej strony. Po chwili dodać pomidorki, pokrojonego w kostkę bakłażana, poszatkowaną kapustę i pociętą na kawałki paprykę. Przykryć – po chwili wytworzy się sos, który przyprawiamy solą, pieprzem cayenne, cynamonem, imbirem w proszku i posiekanym czosnkiem. Dusimy pod przykryciem do momentu, aż wszystkie warzywa będą miękkie.

SMACZNEGO!

Jajka po szkocku

jajka_po_szkocku

Dziś będę rzucać mięsem, ale tylko troszeczkę. Tak przekornie, przy piątku. Będą jajka po szkocku – jednak obejdzie się bez kiltu i golizny. Krótko mówiąc, stawiam na klasykę. Nigdy nie byłam w Szkocji, więc nie mogę powiedzieć, czy faktycznie danie jest tam aż tak popularne. Wiem jedno – jest pyszne i jeśli ktoś, kto jada mięso, nie miał możliwości spróbowania potrawy, powinien jak najprędzej nadrobić zaległości. Jajka po szkocku można jadać na zimno lub na ciepło (z naciskiem na to pierwsze). Świetnie smakują schłodzone, posmarowane musztardą. Stanowią idealną przekąskę na piknik lub imprezę. Ponieważ pogoda za oknem coraz mniej piknikowa, pamiętajmy o tym daniu, jeśli będziemy urządzać imprezy andrzejkowe lub sylwestrowe – goście na pewno docenią taką przegryzkę. A dla zmarzluchów i osób, które nie lubią zimnych dań, pozostają jajka po szkocku na ciepło – posypane tartym żółtym serem lub polane ulubionym sosem.

Składniki:

400 g mielonego mięsa wieprzowego lub z surowej kiełbasy
7 jajek
5 łyżek bułki tartej
cebula
sól
pieprz
majeranek
olej do głębokiego smażenia

Sposób wykonania

6 jajek ugotować na twardo, schłodzić i obrać. Cebulę drobno pokroić, wymieszać z mięsem, surowym jajkiem, solą, pieprzem, majerankiem i łyżką bułki tartej. Tak przygotowaną masą obkleić ugotowane jajka. Obtoczyć w bułce tartej i smażyć w głębokim oleju na złoty kolor. Podawać na zimno lub ciepło.

SMACZNEGO!

 

Dorada pieczona w soli

Dziś 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości. Ulicami polskich miast przejdą liczne marsze niepodległościowe; odbędą się parady, uroczystości pod Grobami Nieznanego Żołnierza. Zapewne jak co roku, nie obędzie się bez przepychanek, zamieszek i protestów. Nie zapominajmy jednak, że 11 listopada to także dzień świętego Marcina. W Poznaniu ludzie będą się dziś bawić na festynie na ul. Święty Marcin. Z pewnością nie zabraknie gęsiny i pysznych rogali. Cóż, jak widać – każdy świętuje na swój sposób. Można i na wesoło. Ponieważ mój chłop dziś pracuje, spędzę dzień z Rodzicami. Mama zapewne upiekła już ciasto i przygotowuje obiad. Za oknem piękna pogoda – nie pozostaje mi nic innego, jak zamienić pantofle na wygodne buty i pomaszerować w stronę rodzinnego domu. Bez flag i kamieni w dłoniach. Życzę Wam miłego dnia i podsuwam pomysł na dzisiejszy obiad.

dorada_w_solidorada_pieczona_w_solidorada_pieczona_w_grubej_soli

Składniki:

dorada w całości
1 kg gruboziarnistej soli
gałązka rozmarynu
2 ząbki czosnku
sok z cytryny

Sposób wykonania

Doradę wypatroszyć i oczyścić. Do środka włożyć gałązkę rozmarynu. Skropić sokiem z cytryny i obłożyć pokrojonym w plasterki czosnkiem. Na blachę lub do żaroodpornego naczynia wysypać sól i położyć na niej rybę. Następnie zasypać rybę resztą soli tak, by w całości była zakryta. Włożyć do nagrzanego do  220 stopni piekarnika i piec 30 – 35 minut. Po upieczeniu wyciągnąć rybę i pozwolić jej “odpocząć” – sól będzie trzymać ciepło. Po około 15 minutach z wyschniętej soli utworzy się skorupka, którą łatwo będzie rozłupać i oczyścić rybę. Nie bójmy się, że ryba będzie słona – jeśli przed pieczeniem, nie pozwolimy soli dostać się do wnętrza ryby, słony smak nie będzie w ogóle odczuwalny, a ryba będzie miękka i soczysta.

SMACZNEGO!

Zapiekana cykoria

zapiekana_cykoria

W moim rodzinnym domu cykoria nigdy nie była zbyt popularna. Może dlatego, że zawsze kojarzyła się z kawą zbożową, do produkcji której jest wykorzystywana. A przecież z cykorii można zrobić pyszną sałatkę (np. taką) lub wykorzystać jej liście do efektownego podania jakiejś przekąski. Cykoria dobrze smakuje smażona lub w tarcie. Ja osobiście bardzo lubię  jej połączenie z rybą (propozycję przepisu podaję tutaj). Dziś postanowiłam wypróbować jej mariaż z czymś mięsnym – szynką parmeńską. Gorycz cykorii dobrze łączy się w tym przypadku ze słonym smakiem szynki, a dodatek mozzarelli sprawia, że całe danie nieco łagodnieje. Taką przekąskę można zaserwować na kolację. Dobrze komponuje się z sałatą i lampką białego wina. Cykorię można również zapiec pod sosem beszamelowym, ale wtedy danie jest zdecydowanie cięższe.

Składniki:

3 niewielkie cykorie
kulka mozzarelli
6 plastrów szynki parmeńskiej
oliwa z oliwek

Sposób wykonania

Cykorie przekroić na pół i usunąć gorzkie głąby. Na każdej z połówek umieścić plaster mozzarelli. Całość zawinąć w plaster szynki parmeńskiej. Tak przygotowane roladki umieścić na blasze, wyścielonej papierem do pieczenia. Skropić oliwą i włożyć do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Piec ok. 25 minut.

SMACZNEGO!